VENUS
Aaron wrócił tuż po zachodzie słońca, gdy niebo za oknami Rosemary mieniło się umierającym oranżem i posiniaczonym fioletem. Siedziałam na krawędzi sofy z Sabine wciąż zwiniętą u mojego boku, a George opierał się o fotel Rosemary, udając, że nie słucha, podczas gdy nasłuchiwał każdego dźwięku z podjazdu.
W chwili, gdy usłyszałam, jak otwierają się drzwi wejściowe, coś w mojej piersi nagle






