VENUS
Kłamstwo przeszło mi przez gardło tak łatwo, że wręcz znienawidziłam samą siebie za to, jak naturalnie zabrzmiało.
"To Sabine", powiedziałam, unosząc telefon na tyle, by zobaczył nazwę kontaktu — nie dając mu szansy na przeczytanie czegokolwiek więcej. "Ona i Gianna sprawdzały, co u mnie."
Aaron nie mrugnął.
Nie odwrócił wzroku.
Jego spojrzenie wciąż spoczywało na mnie, ostre jak rozb






