VENUS
Nie zdawałam sobie sprawy, ile razy sprawdziłam zegarek, dopóki jego tykanie nie zaczęło brzmieć jak odliczanie.
21:07.
21:08.
21:08 i trzydzieści sekund.
Każda sekunda napierała na moje żebra jak kciuk wgniatający się w siniaka.
Domek nr 9 w Cedar Ridge.
Północ.
Odtwarzałam te słowa w głowie tak wiele razy, że litery wyryły się pod moimi powiekami. Ale znajomość miejsca spotkania ni






