VENUS
Nie miałam czasu nic powiedzieć.
Nie miałam nawet czasu zaczerpnąć tchu.
Drzwi nie zdążyły się jeszcze w pełni otworzyć, kiedy Aaron ruszył – szybko, zdecydowanie, jakby świat zawęził się do jednego punktu, a tym punktem byłam ja. Jego dłonie uniosły się, ujmując moją twarz, bardziej szorstko, niż pamiętałam, z desperacją, która całkowicie pomijała myślenie.
A potem jego usta wpiły si






