AARON
Następnego ranka nie spałem... Stałem tylko przy szklanych ścianach penthouse'u, obserwując, jak wschodzi słońce, jakby było mi winne odpowiedzi. Miasto budziło się pode mną, mrugając sennie, nieświadome, że stoi na krawędzi ostatecznego rozrachunku.
Zadzwoniłem, zanim Sabine w ogóle się obudziła.
– Znajdź go – powiedziałem Rickowi, szefowi mojej prywatnej ochrony. – Chcę mieć oko na Gera






