VENUS
Penthouse nie ucichł nagle.
To było stopniowe przygasanie, jak słońce chowające się za horyzontem w tak małych porcjach, że prawie można je przeoczyć.
Jeden po drugim się żegnali. Rosemary ponownie pocałowała mnie w policzek, a zapach jej perfum unosił się jeszcze długo po tym, jak weszła do prywatnej windy. Silas uścisnął dłoń Aarona podczas tej stanowczej, bezsłownej wymiany zdań, którą






