PUNKT WIDZENIA TRZECIEJ OSOBY
Z tej strony miasto wyglądało inaczej. Nie szkło i marmur śródmieścia, nie schludne, wypielęgnowane kwartały, gdzie portierzy uchylali kapeluszy, a kobiety nosiły małe psy w markowych torbach. Nie, tutaj powietrze smakowało rdzą i nasiąkniętym deszczem asfaltem. Budynki zapadały się do wewnątrz, okna były zabite deskami lub pocięte pajęczyną pęknięć, to były miejsc






