— Dokładnie tak. Możesz za nim tęsknić, ile dusza zapragnie, ale nigdy nie będziesz jego partnerką! — drwiła Sloane, a w jej głosie pobrzmiewała satysfakcja. — Myślisz, że rodzina Alfy Watahy Storm-Core kiedykolwiek wpuściłaby do swojej linii krwi taką nikomu nieznaną skandalistkę jak ty?
Czuła dreszcz emocji, mówiąc to na głos — po raz pierwszy od powrotu Kaelie naprawdę miała poczucie, że wygrał






