Alaric szarpnął swojego asystenta do tyłu. — Co ty, do diabła, wyrabiasz?
— Zamierzam dać jej nauczkę! — powiedział asystent bez wahania. — To tylko jakaś licealistka bez wilka. Załatwiłbym ją w dwie sekun... ała!
Alaric kopnął go na tyle mocno, że tamten się zachwiał. — Chcesz dać się zabić? Odpuść. I nie dotykaj jej więcej.
Asystent zamrugał z niedowierzaniem. — Mówisz poważnie?
Alaric poprawił






