VOKTOR
Od tej pieprzonej chwili, gdy weszła do pokoju, straciłem panowanie nad sobą. Kołysanie jej bioder i lekki ruch jej piersi doprowadzały mnie do obłędu. Chrzanić zasady i konsekwencje, chciałem jej. Obserwowałem, jak zajmuje miejsce, ignorując mnie.
Nie wiem, co do cholery było ze mną nie tak, ale kiedy odeszła po tym, jak Karys do mnie podbiegła, miałem ochotę z nią porozmawiać. O czym? Nie






