Punkt widzenia Kaelena
Skinąłem powoli głową, choć część mnie nie do końca potrafiła to pojąć. Znałem jednak siłę więzi z watahą, moc naszych relacji i strach przed porzuceniem tego, co znane, na rzecz niepewnego jutra. – Tak, Vivienne, rozumiem – wymruczałem, wyciągając rękę, by ująć jej dłoń, mając nadzieję, że ten gest przyniesie jej choć odrobinę pocieszenia. – Tak bardzo walczyłem z więzią mi






