Punkt widzenia Elory
Szłam powoli, czując, jak stopy z każdym krokiem zapadają mi się w ziemię. Serce ciążyło mi w piersi, jakby błagało, bym się odwróciła, wróciła i skonfrontowała się z nim raz na zawsze, wyłożyła wszystko kawa kawa na ławę. Ale co mogłabym im powiedzieć, żeby nie brzmieć jak zazdrosna kobieta próbująca zniszczyć przyjaźń?
Kaelen i Vivienne – sama myśl o tej dwójce razem sprawia






