Punkt widzenia Elory
Postąpiłam krok naprzód, moje spojrzenie było twarde, a głos zimny. — Odsuńcie się — powiedziałam tonem, który nie znosił sprzeciwu.
— Nie mam wam nic do powiedzenia i na pewno nie jestem wam winna żadnych wyjaśnień. Więc zejdźcie mi z drogi.
Tara zrobiła jednak krok w moją stronę ze zmrużonymi oczami. Poczułam zmianę w atmosferze, zanim jeszcze się odezwała; wyzwanie w jej oc






