Punkt widzenia Elory
Wpatrywałam się w Hestię w szoku, a słowa, które przed chwilą wypowiedziała, wciąż dźwięczały mi w uszach. Serce mi biło jak szalone, czułam, jak powietrze wokół gęstnieje. Otworzyłam usta, ale początkowo nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Przełknęłam ciężko ślinę, próbując wydusić z siebie słowa. — Co masz na myśli? — wykrztusiłam w końcu, a mój głos drżał z niedowierzania.






