Punkt widzenia Elory
Wpatrywałam się w niego, kompletnie oniemiała. Mężczyzna stojący przede mną, trzymający to zakurzone pudełko z takim entuzjazmem, wyglądał niemal jak obcy człowiek. A jednak, jednocześnie było coś w jego oczach – sposób, w jaki błyszczały z ekscytacji – co sprawiało, że czułam... niepokój. Trudno było to ubrać w słowa, ale byłam pełna zdumienia.
Co mówi się komuś, kto po prost






