Perspektywa Kaelena
Zawahałem się tylko przez sekundę, po czym postąpiłem krok naprzód i przyciągnąłem ją do uścisku. To nie był jeden z tych krótkich, zdawkowych uścisków, jakie dają sobie ludzie, którzy nie wiedzą, co ich łączy. Był ciepły, mocny i kojący — niewypowiedziane zapewnienie, że cokolwiek wydarzyło się między nami tej nocy, nie zniszczyło nas. Nie odsunęła się natychmiast, a ja poczuł






