Z perspektywy Elary
Zahałam się. Mocno przygryzłam dolną wargę, podczas gdy moje myśli pędziły jak szalone. Dlaczego tu był? O tej porze, w taką pogodę? Westchnęłam. Jakkolwiek nienawidziłam tego chłopaka, no dobra, udawałam przed samą sobą, że nim gardzę do głębi... nie mogłam zostawić go na zewnątrz w taką burzę.
Wyciągnęłam rękę i uchyliłam drzwi przez szparę, a potem trochę szerzej, gdy wraz






