Z perspektywy Elary
Byłam zaskoczona, widząc tatę na zewnątrz. Stał z ramionami skrzyżowanymi na piersi, opierając się o buczący silnikiem samochód. Wzdrygnęłam się. Nie powiedziałam mu o tym, co zrobiłam, ani o karze. Zmarszczyłam brwi. Dyrektor w końcu jednak do niego zadzwonił.
Zauważając mnie natychmiast, odepchnął się od pojazdu i posłał mi gniewne spojrzenie, gdy się zbliżałam. – Myślałem,






