Z perspektywy Elary
Ciemność spowiła nas jak czarna płachta, a burza na zewnątrz konkurowała z tą, która szalała we mnie, gdy jego silne ramiona oplotły mnie opiekuńczo. Wcale nie zamierzałam wskakiwać mu w ramiona... to jasne. Ale oto tu byłam, ukazując mu swoją kolejną słabość.
Miałam ochotę krzyczeć na samą siebie ze złości. Dlaczego wciąż pokazuję Kaelenowi swoje słabe punkty? To niedobrze, ż






