Perspektywa Sylvie
Mięśniak zaprowadził mnie do pokoju i wycofał się, podczas gdy ja stałam przed drzwiami. – To ten pokój? – zapytałam go, a on wyrwał się z zamyślenia, w którym tkwił. Oblizał wargi i powiódł wzrokiem od moich nóg w górę, po czym skinął głową.
Nie zaszczyciłam go ponownym spojrzeniem; zamknęłam drzwi, wchodząc do pokoju, po czym zatrzasnęłam je za sobą. Podeszłam do wielkiego pok






