Rozdział dziewięćdziesiąty trzeci
•VIVIENNE•
Tej nocy sen był odległym towarzyszem. Leżałam bezsennie, a miarowy oddech Sebastiana obok mnie przypominał o kruchym pokoju, którego się kurczowo trzymaliśmy. Ciężar mojego wyznania o ciąży był ogromny, a jednak czułam wyzwolenie, mogąc się tym w końcu podzielić. To zdarzenie zachowywałam dla siebie przez lata; nie powiedziałam o nim nawet rodzicom. Wy






