Moja maska spokoju momentalnie prysła.
Spojrzałam Jimowi w oczy. "Nie mów mu..."
Moja szczerość musiała zbić go z pantałyku, ponieważ tylko spojrzał na mnie zdezorientowany. "Dlaczego nie? Dawniej z największą radością byś mu o tym powiedziała".
Zacisnęłam wargi i odpowiedziałam: "A może się zmieniłam. Czy to zabronione?"
"To do ciebie niepodobne" – rzekł, potrząsając głową. "Dawna ty nigdy nie pr






