Jonathan uparł się, by dać mi nauczkę. Początkowo czułam złość i frustrację, ale po kilku dniach uświadomiłam sobie, że muszę znaleźć inne wyjście.
Pojawiał się w pracy punktualnie jak w zegarku. Czasami zostawał do późna w biurze, ale najczęściej zamykał się w swoim gabinecie, by dokończyć sprawy.
W nocy nadal spał obok mnie, lecz istniała między nami wyraźna granica, niczym mur, którego żadne z






