Po kilku dniach przymusowego pobytu w rezydencji Fordów nie mogłam się doczekać, by wyjść i odnaleźć Fredericka. Wcześniej przedstawiłam mu propozycję i musiałam wiedzieć, co o niej myśli.
Skierowałam się prosto do La Doghouse. Tym razem Velvet nie próbowała mnie zatrzymać. Wypuściła tylko głośno powietrze przez nos, wyraźnie zirytowana, i odwróciła się, by wskazać mi drogę.
– Jest w środku. Prosz






