Frederick uniósł brew, dając mi znak, bym kontynuowała.
– Możesz uważać, że rzucam słowa na wiatr i nie mam nic na ich poparcie – powiedziałam szczerze. – Ale ja dopiero zaczynam. To najuczciwsza oferta, jaką mogę w tej chwili położyć na stole.
Spojrzałam mu prosto w oczy. – Każda inwestycja niesie ze sobą ryzyko. Jestem pewna, że przekonałeś się o tym na własnej skórze podczas niektórych z twoich






