Ledwo mogłam uwierzyć w to, co słyszę.
Czyż zawsze nie zachowywałam się nieśmiało i posłusznie przy Jonathanie i panu Fordzie seniorze? Skoro tak pokornie go kochałam, skąd miałabym wziąć odwagę, by spoliczkować Alicię?
– Naprawdę nie pamiętasz? – Aria przekrzywiła głowę, nie zauważając, jak bardzo mnie to zbiło z tropu. Wzruszyła ramionami i zerknęła na mnie.
– To były urodziny pana Forda seniora






