Aria już wcześniej powstrzymywała łzy, a moje słowa zdawały się być jak otwarcie zaworu bezpieczeństwa. W końcu zrzuciła z siebie wszystko.
– Po prostu poszłam na zakupy z przyjaciółkami, kiedy wpadłyśmy na Alicię i tego jej małego pieska pokojowego. Z początku było okej, schodziłyśmy sobie z drogi. Ale potem, czegokolwiek bym nie wzięła z zamiarem kupna, ona musiała złapać to samo.
– Nie mogłam j






