Twarz Alicii pociemniała, a ona sama milczała.
Wszyscy dookoła potrafili czytać między wierszami. Nikt nie powiedział tego na głos, ale wyraz ich twarzy mówił wystarczająco dużo.
Edward spojrzał na nią. – Alicio, wierzę, że nie powiedziałaś tych rzeczy.
Wyraz jej twarzy natychmiast się zmienił, a oczy wypełniły emocje. – Dziękuję panu, panie Ford...
– Ale to nie wystarczy, żebym wierzył w to tylko






