Zawsze znajdowali się ludzie, którzy, nie mogąc zbliżyć się do Jonathana, wybierali drogę okrężną – przymilali się Edwardowi, szepcząc mu do ucha słodkie słówka, by zyskać jego przychylność.
Wobec mnie jednak zawsze zachowywał się tak, jakby tkwił na jakimś niedotykalnym piedestale. Jedyny raz, kiedy okazał choć odrobinę ciepła, to wtedy, gdy patrzył na Alicię.
Naturalnie, nie zamierzałam w to gra






