Cofnęłam się, przyciskając dłoń do klatki piersiowej, blada na twarzy, zmuszając się do zachowania spokoju.
To były emocje dwudziestopięcioletniej Elise. Nie chciałam, aby tamta krucha wersja mnie wpływała na to, kim jestem teraz.
Wzięłam głęboki oddech i spojrzałam Frederickowi w oczy. "To proste. Nie ma nic, czego nie byłabym skłonna zrobić, ale starszy pan Ford jest już w podeszłym wieku i nie






