Telefon Emmy znów zawibrował na stole, a ekran rozświetlił się od znajomego już imienia. Westchnęła, a w dźwięku tym brzmiała czysta irytacja. – Zabiję Liama, kiedy wrócimy do domu – mruknęła, wpatrując się w urządzenie, jakby uraziło ją osobiście.
– Odbierz – zasugerował Elijah. – Albo będzie dzwonił w nieskończoność.
Odsunęła krzesło, posyłając mi przepraszające spojrzenie, które sprawiło, że mo






