Obudziłam się otulona zapachem Theo niby znajomym kocem; jego ramię ciążyło mi na talii. Promienie słoneczne przenikały przez zasłony, rzucając złote nici na królewską pościel, która wciąż wydawała mi się obca w dotyku. Wczoraj ogłosiliśmy królestwu nasze połączenie więzią mate, a dziś – dziś mieliśmy stanąć twarzą w twarz z mężczyzną, który próbował posiąść mnie siłą.
Mój żołądek skurczył się, al






