Jeśli Amelia wyczuła niebezpieczną nutę w moim pytaniu, nie dała tego po sobie poznać. Zamiast tego kontynuowała badanie – zmierzyła mi ciśnienie, osłuchała serce, wprawnymi dłońmi obmacała brzuch.
"Bliźniaczki rozwijają się pięknie" – poinformowała po zakończeniu oceny mojego stanu. "Twoje ciśnienie krwi jest w normie, a zasinienia niemal całkowicie zniknęły. Zalecałabym stopniowy powrót do lekki






