Uchyliłam je ostrożnie, krzywiąc się na ciche skrzypnięcie zawiasów, ale dźwięk nie poniósł się daleko. Wąski korytarz dla służby po drugiej stronie był pusty, zgodnie z przewidywaniami – większość personelu była zajęta przygotowaniami do popołudniowej herbaty lub zmianą pościeli w skrzydle gościnnym, gdzie zatrzymała się delegacja dyplomatyczna.
Poruszałam się szybko, ale ostrożnie, opierając dło






