Przeglądałem raporty bezpieczeństwa z Christianem, kiedy głos Emmy przeszył mój umysł, a jej mentalny dotyk był poszarpany strachem. *Theo, potrzebuję cię.* Panika w jej myślach uderzyła we mnie niczym fizyczny cios, a Aeson wyrwał się naprzód z opiekuńczą furią. Nie było jej w naszych komnatach. Nie było jej nawet w pałacowych murach. Świadomość, że w jakiś sposób zdołała wymknąć się strażnikom i






