To były lepsze wieści. Potężny król zredukowany do stanu wegetatywnego, uwięziony we własnym, bezużytecznym ciele. Byłby to swoisty akt sprawiedliwości – mężczyzna, który ukradł moją partnerkę, zmuszony leżeć bezradnie, podczas gdy ona patrzyłaby, jak gaśnie. Być może w swoim żalu Emma wreszcie zrozumiałaby, co mi zrobiła, jak zostawiła mnie wyzbytym ze wszystkiego i bezsilnym.
Ale to nie wystarcz






