Głos Simona zabrzmiał w słuchawce, a w tle słychać było podekscytowany ton i szelest ubrań. – Nino, jestem w salonie hotelowym, w którym Eliam często bywał, i właśnie znalazłem jego stare ubrania robocze.
– Czy powinniśmy sprowadzić tu pana Fenka, żeby sprawdził, czy rozpozna zapach?
Pół godziny później do holu hotelowego wszedł Simon, niosąc szczelnie zamkniętą torbę na dowody.
Fenek, który dotąd






