Po drugiej stronie ekranu Cień wciąż machał ogonem i szczekał z ekscytacji, ale spojrzenie Quentina było jak niewidzialna sieć, w której Nina utknęła na dobre.
Te dwie ostatnie rzeczy, które powiedział, całkowicie splątały myśli Niny, przypominające teraz kłębek włóczki, do którego dorwał się kot. Nie potrafiła z tego niczego poskładać.
– Napatrzyłaś się już? – droczył się Quentin.
Jego głos był n






