Perspektywa Reida
"Nic dziwnego, że jest tak zniszczony!" – powiedziałem, opierając twarz w dłoniach.
"Urodził się tam na dole... Nie zna niczego... Niczego!... Moja bogini, to wszystko, co kiedykolwiek znał."
Powiedziałem to, a mój głos się załamał. Poczułem, jak tata obejmuje mnie ramionami. Usłyszałem, jak ktoś uderza w ścianę.
Odwróciłem się w fotelu i objąłem tatę. Zerknąłem na Marcusa, opier






