„Pokaż mi”.
Pokazać mu? Widział już, jak dochodzę, podczas naszego pierwszego spotkania, ale to nie powstrzymuje ognia rozprzestrzeniającego się po mojej szyi i uszach.
Mrugam, a przez moje ciało przetacza się fala zaskoczenia. „Co?” – pytam, ledwie potrafiąc sformułować to słowo.
Kiwa głową. „Pokaż mi, jak to wygląda, kiedy masz te... potrzeby i pragnienia” – mówi, wciąż utrzymując ten irytujący






