SLOANE
To tata. Cholera. Panikuję, patrząc na Hayesa. On też to widzi. Moją pierwszą myślą jest zignorowanie połączenia, bo nie ma mowy, żebym pozwoliła tacie wejść w drogę tej słodkiej chwili.
Wybacz tato, kocham cię, ale to tutaj ma priorytet. Jednak Hayes nie podziela moich myśli, ponieważ daje mi znak, abym odebrała.
Zaraz. Co?
„Odbierz” – mówi, pozornie w swoim żywiole, zupełnie nie przypomin






