HAYES
"Zaspokoić co?"
"Te fizyczne potrzeby. To obopólne. Ja też mam te potrzeby. Więc dlaczego po prostu nie… ulegniemy? Zaspokajajmy nasze pierwotne żądze, aż się wypalą."
Przez pieprzone dziesięć sekund tracę zdolność oddychania. Gapię się na nią, próbując przetrawić to, co mi proponuje.
Logiczna część mnie, ta, która zawsze sprawuje kontrolę, krzyczy, żebym to ukrócił. Żebym odszedł. Nie, żeby






