HAYES
— Niech to szlag!
Przeklinam pod nosem w sekundzie, w której drzwi się otwierają, a Sloane staje w nich ubrana jedynie w ręcznik, wyglądając jak ucieleśnienie każdej grzesznej myśli, jaką kiedykolwiek o niej miałem.
Czy wszechświat sobie ze mnie, kurwa, żartuje? Mężczyzna jest w stanie znieść tylko pewną granicę.
Moja samokontrola wisi na włosku. Dlaczego do cholery pomyślałem, że przyjazd t






