RONAN
Krew zrosiła moje pazury, a oddech grzmiał w mojej piersi. W chwili, gdy żelazny pręt z trzaskiem spadł i roztrzaskał czaszkę renegata tuż obok mnie, walka zdawała się zamarznąć.
Zapach spalonego metalu i krwi zgęstniał, gdy postać weszła w słabe światło, wlokąc za sobą żelazną broń niczym cień wojny.
Alfa Jude.
Jego twarz była pozbawiona wyrazu, a nagie ciało pomalowane posoką i podartym mi






