SERAPHINA
Gdy tylko przekroczyłam progi Akademii, wiedziałam, że burza jeszcze nie minęła.
Więc kiedy Alfa Jude wszedł do wielkiej sali, trzymając Grace za rękę, a Alfa Gideon stał na środku pomieszczenia, pozbawiony emocji i nie mrugając, zaczęła wzbierać prawdziwa burza.
Grace wyglądała przy nim jak duch. Blada. Milcząca. Jej oczy przenosiły się na Alfę Jude'a, a potem wracały na ojca, niepewne






