SERAPHINA
Las Duchów dudnił od tętentu łap, ziemia drżała pod galopem wilkołaków, gdy przeklęta próba przedzierała się zarówno przez legendę, jak i rzeczywistość. Cienie wiły się z każdym wstrząsem ziemi, szepcząc o śmierci.
Ja jednak nie mogłam się przemienić, bez względu na to, jak bardzo tego pragnęłam. Mój biały wilk zdemaskowałby moją tożsamość przed innymi Alfami, a to ryzyko było równie śm






