SERAPHINA
Po moich słowach zapadła cisza, tak napięta, że aż szumiało mi w uszach.
Palce Alfy Jude’a zamarły w połowie myśli na jego podbródku. Alfa Hugo odchylił się na oparcie krzesła, powoli wypuszczając powietrze przez nos, choć wyraz jego twarzy pozostał nieodgadniony.
– Żadnych nagrań? – zapytałam, przechylając głowę, gdy mój wzrok powędrował do Reeda i Cassiusa, po czym wrócił na instruktor






