SERAPHINA
– Lily – westchnęłam z niedowierzaniem. – Jak ty…?
Spojrzała spod czapki, a jej oczy błyszczały psotnie. – Zapomniałaś, że jestem przyszłą wiedźmą?
Ulgą uderzyła we mnie tak mocno, że mało nie ugięły się pode mną kolana. Posłała ostrożne spojrzenie na budynek Akademii, po czym mruknęła: – Ale moje kończyny nadal drżą na samą myśl o tym, że weszłaś do tej jaskini wilków sama. Nie mogłam s






