SERAFINA
Polana rozbrzmiewała gromkimi okrzykami i nawoływaniami, a głosy niosły się niczym fale przez gęste, półmroczne powietrze. Energia Alfów pulsowała wokół – pot, ego i adrenalina. Czwarte zadanie właśnie dobiegło końca, a Alfowie płonęli z podniecenia na myśl o tym, czego byli świadkami na własne oczy. O czymś, co uznaliby za czyste szczęście, gdyby sami mogli to osiągnąć. Ich oczy płonęły






