— Więc o co mu chodzi? — zapytała Natalia, wskazując głową na Torina, gdy siadała na stołku po drugiej stronie Kaelith.
Kaelith spojrzała na Torina, który położył głowę na barze i zamknął oczy. — Mabla spotkała swojego przeznaczonego.
Natalia skrzywiła się współczująco. — To słabo.
— Nie gadajcie o mnie — mruknął Torin.
— Dobra — odparła Natalia. Zamówiła wódkę z tonikiem i obróciła się na krześle






